|
|
Jakie będą te święta....
Wystawy sklepowe, hale w marketach przypominają, że Święta Bożego
Narodzenia są już tuż, tuż... Wybieranie prezentów dla rodziny i przyjaciół...
dobieranie ozdób choinkowych... Zaczyna się zakupowe szaleństwo.
Jednakże czy należy ograniczyć się do sprawienia radości najbliższej rodzinie
i przyjaciołom? Można przecież dać tak niewiele, a sprawić przyjemność tak wielu.
Zresztą takie też jest motto tych świąt.... po to zostawia się jedno puste nakrycie,
by głodny wędrowiec mógł liczyć na strawę. Lecz nie chodzi tu przynajmniej tylko i
wyłącznie o to by tylko nakarmić głodnych. Przygarnięcie nieznajomego i dzielenie się
z nim tym, co się posiada jest po prostu darem serca. Na taką pomoc liczy właśnie
hospicjum, gdyż taka bezinteresowna pomoc finansowa umożliwia zakup nowego sprzętu,
a tym samym ulga w cierpieniu podopiecznych.
Andrzej Szczypiorski zwrócił uwagę na fakt, że "Człowiek nie wybiera sytuacji,
ale musi jej sprostać". Ta sentencja odnosi się szczególnie do osób pracujących w hospicjum,
a także do chorych będących pod ich opieką. Choroba jest wyzwaniem rzuconym przez los. Nasze
wsparcie chociaż materialne i takie "przyziemne", nabiera wartości wyższego dobra.
Dowodem na to może być ostatni otrzymany przez nas "prezent na święta". Mianowicie
dostaliśmy 4 tys. złotych, za które możemy kupić pulsoksymetr i koncentrator tlenu - do
hospicjum domowego. W imieniu chorych, dla których ten sprzęt będzie pracował, składamy
serdeczne podziękowania wolontariuszce Anicie, która przekazała nam te pieniądze.
Pamiętajmy, że życie jest cudownym darem, które trzeba pielęgnować, dzielić się nim
i wraz z nastaniem świtu cieszyć się, że dane nam zostało przeżycie kolejnego dnia.
Nie żyjemy w odosobnieniu niczym bezludne wyspy na środku oceanu. Okażmy wielkość naszych serc.
Bądźmy ludźmi i dajmy innym szansę tez się tak poczuć.
|